Filmowanie kultury organizacyjnej: Prawda zamiast „stockowego uśmiechu”

Pamiętacie swoje pierwsze randki z czasów, gdy aplikacje randkowe jeszcze raczkowały, a my wierzyliśmy w opisy na profilach? Czytasz: „Uwielbiam spontaniczne podróże w góry, francuskie kino i głębokie dyskusje o egzystencjalizmie”. Brzmi świetnie. Umawiasz się. Przychodzi rzeczywistość. Okazuje się, że „podróże w góry” to raz do roku wyjazd kolejką na Gubałówkę, a „głębokie dyskusje” kończą się na narzekaniu na pogodę przy trzecim piwie.

Rozczarowanie? Owszem. Ale dlaczego o tym mówię na blogu studia produkcyjnego? Bo dokładnie tak samo wygląda 90% filmów o kulturze firmy.

Filmowanie kultury organizacyjnej - wykrywanie nieprawdy

Oglądamy wideo, w którym uśmiechnięci ludzie w nieskazitelnie białych koszulach wskazują na wykresy, przybijają sobie „piątki” w slow-motion i piją kawę, patrząc w dal z natchnieniem godnym wieszczów narodowych. Lektor mówi o „dynamicznym zespole” i „pasji”. A potem kandydat przychodzi do biura i widzi, że „dynamika” polega na bieganiu z pożarem, a „pasja” to eufemizm na nadgodziny.

Filmowanie kultury organizacyjnej to nie jest konkurs na najładniejszą laurkę. To sztuka pokazania prawdy w taki sposób, żeby chcieli z Wami pracować ci, którzy do Was pasują, a nie ci, którzy dali się nabrać na ładny obrazek.

Kultura to to, co robisz, gdy szef nie patrzy

Zanim w ogóle włączymy kamery, musimy ustalić jedno. Czym u licha jest ta kultura? Wielu firmom wydaje się, że kultura to benefity. Owocowe czwartki, piłkarzyki, hamaki. Bzdura. To są meble i przekąski.

Kultura to sposób, w jaki rozmawiacie, gdy projekt się sypie. To to, czy można bez strachu przyznać się do błędu. To specyficzne poczucie humoru, które rozumiecie tylko Wy. To rytuały – od wspólnego parzenia kawy o 9:15, po memy wysyłane na Slacku. Jeśli chcecie nakręcić o tym film, musicie przestać udawać „firmę ze zdjęcia stockowego”. Musicie odważyć się być sobą.

ciekawostki flipside.pl
Ciekawostka - Efekt Doliny Niesamowitości w HR. W robotyce „Dolina Niesamowitości” (Uncanny Valley) to zjawisko, w którym robot wyglądający prawie jak człowiek, ale poruszający się nienaturalnie, wywołuje w nas lęk i odrazę. W marketingu działa to tak samo. Film, który jest zbyt idealny, zbyt wygładzony i wyreżyserowany, włącza w mózgu odbiorcy czerwoną lampkę: „Coś tu nie gra. Oni kłamią”. Autentyczność – nawet z lekkim bałaganem w tle – budzi zaufanie. Perfekcja budzi podejrzenia.

Jak sfilmować „vibe”? 3 zasady anty-sztywniaka

Skoro wiemy już, czego nie robić (nie kłamać), to jak zrobić to dobrze? Jak uchwycić to nieuchwytne „coś”, co sprawia, że Wasz zespół jest wyjątkowy?

1. Wyrzuć scenariusz do kosza (prawie)

Największym zabójcą autentyczności jest zdanie: „Proszę, przeczytaj to do kamery i uśmiechnij się na końcu”. Nikt tak nie mówi. Nawet profesjonalni aktorzy mają problem, żeby korporacyjne frazesy brzmiały naturalnie, a co dopiero Twój Senior Developer.

filmowanie kultury organizacyjnej - prawdziwe zycie

Zamiast pisać sztywne kwestie, postawcie na wywiady dokumentalne. Nie pytaj: „Jak oceniasz atmosferę w firmie?”. Zapytaj: „Kiedy ostatnio śmialiście się w biurze tak, że bolał brzuch? O co chodziło?”.

Filmowanie kultury organizacyjnej wymaga podejścia reporterskiego. Szukamy historii, nie deklaracji. Dobry operator i reżyser wyciągnie z ludzi to, co najlepsze, po prostu z nimi rozmawiając, a nie każąc im deklamować misję firmy.

2. Pokaż rytuały, a nie biurka

Każde biuro wygląda tak samo. Serio. Biurko, krzesło, monitor, kwiatek, który walczy o życie. Pokazywanie wnętrz jest nudne.

Pokażcie to, co Was łączy. Macie tradycję, że każdy nowy pracownik musi opowiedzieć suchara na powitanie? Sfilmujcie to! Wasz zespół IT porozumiewa się tylko cytatami z „Gwiezdnych Wojen”? Niech to wybrzmi. Co piątek zamawiacie pizzę i gracie w planszówki, przy których są kłótnie na śmierć i życie? To jest właśnie Wasze złoto. To przyciągnie ludzi, którzy pomyślą: „Hej, to są moi ludzie!”, a odstraszy tych, którzy by się u Was męczyli. I o to chodzi!

ProTip - flipside.pl
Pro Tip - Magia B-rolli.
Najbardziej autentyczne ujęcia powstają wtedy, gdy ludzie myślą, że kamera jest wyłączona. To tak zwane „międzyczasy”. Ktoś parsknie śmiechem po nieudanym dublu, ktoś poprawi włosy, ktoś rzuci żartem do dźwiękowca. Poproście ekipę filmową, by nie wyłączała nagrywania natychmiast po słowie „cięcie”. Te ułamki sekund często lądują w finalnym montażu i robią najlepszą robotę w budowaniu ciepłego wizerunku.

3. Nie bój się pokazać potu (metaforycznego)

To kontrowersyjne, ale posłuchajcie. Cukierkowe filmy, w których wszyscy są szczęśliwi 24/7, są niewiarygodne. Praca to też wyzwania. Autentyczny film o kulturze może pokazać zespół skupiony, walczący z trudnym terminem, rozwiązujący skomplikowany problem przy tablicy. To pokazuje, że: a) robicie ważne rzeczy, b) wspieracie się, gdy jest ciężko.

Dla ambitnego kandydata widok ludzi zaangażowanych w trudny projekt jest bardziej pociągający niż widok ludzi grających w piłkarzyki. Sugeruje rozwój i sensowną pracę, a nie przedszkole dla dorosłych.

filmowanie kultury organizacyjnej - ciezka praca w biurze

Techniczna strona „luzu”

Na koniec trochę techniki, bo wiecie – jesteśmy studiem filmowym, musimy się powymądrzać. Jeśli chcecie uniknąć efektu „sztywniaka”, forma musi podążać za treścią.

  • Światło: unikajcie płaskiego, telewizyjnego oświetlenia jak z wiadomości o 19:30. Niech światło będzie naturalne, miękkie, trochę kinowe.
  • Dźwięk: to klucz do intymności. Dobrze nagrany głos, bez echa wielkiej hali, sprawia, że widz czuje się, jakby siedział z Wami przy stole. Warto o to zadbać, np. inwestując w profesjonalne nagrania. (Zobacz artykuł na temat dźwięku w filmie)
  • Montaż: musi mieć rytm. Nie bójcie się dynamicznych cięć, dopasowania do muzyki, która ma charakter (błagam, tylko nie generyczne „ukulele corporate happy music”).

Podsumowanie: Odwaga się opłaca

Filmowanie kultury organizacyjnej to test na odwagę. Wymaga zaufania, że Wasza firma jest wystarczająco fajna taka, jaka jest, bez pudrowania rzeczywistości. Kiedy przestaniecie próbować zadowolić wszystkich, zaczniecie przyciągać tych właściwych. A o to przecież w Employer Brandingu chodzi – żeby znaleźć swoje plemię.

Powiecie pewnie: „Ale co, jak pokażemy prawdę i nikomu się nie spodoba?”. Cóż, wtedy przynajmniej zaoszczędzicie mnóstwo czasu na rekrutacji ludzi, którzy i tak by odeszli po miesiącu. Ale z mojego doświadczenia? Prawda, podana z humorem i inteligencją, broni się zawsze.

ćwiczenia dla ciebie - flipside.pl
Ćwiczenie dla Ciebie
Zbierz 3 osoby z zespołu (najlepiej z różnym stażem) i zadaj im jedno pytanie: "Gdyby nasza firma była gatunkiem filmowym, to jakim i dlaczego?"

Odpowiedzi mogą Cię zszokować. Czy to komedia romantyczna? Thriller psychologiczny? A może film przygodowy? To doskonały punkt wyjścia do napisania briefu na Wasz film wizerunkowy. Nie wymyślajcie go w dziale HR. Zapytajcie ludzi.

Potrzebujesz profesjonalnej pomocy przy filmowaniu kultury organizacyjnej?

Opowiedz nam o swoim pomyśle i potrzebach, a my zamienimy je w skuteczne filmy pokazujące prawdziwą kulturę Twojej organizacji.

Podobne wpisy